Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papryka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papryka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Faszerowany patison i papryka



Choroba spowodowała u mnie totalnie obniżenie apetytu i chęci do gotowania. Dopiero wczoraj pierwszy raz od miesiąca biegałam i dzisiaj w końcu coś ugotowałam. Chyba wracam do formy, bo już przychodzą mi do głowy fajne pomysły na np humus z dyni czy bezsernik na zimno. Tylko potrzebuję czasu i mniej stresu związanego z szukaniem pracy. ;)

Faszerowany patison i papryka

Składniki
1 patison
2 papryki
2 pomidory
1,5 kostki tofu
1 mała cebula, 1 ząbek czosnku
natka pietruszki
oliwa, sól, pieprz, papryka słodka, ostra

Wykonanie
Wydrążyć patisona, z papryk wyjąć nasiona. Posolić. Pomidora sparzyć i pokroić w kostkę. Tofu rozdrobnić. Cebulę i czosnek posiekać i podsmażyć. Połączyć pomidory, tofu, posiekaną natkę pietruszki, cebulę i czosnek. Przyprawić do smaku. Napełniać patisona i papryki farszem.
Piec ok. 40 min. w 180 st C. W połowie pieczenia dolać do blaszki wody. Warzywa szybciej zmiękną.

Miłego dnia!

Klaudia





Mój przepis bierze udział w akcji FASZERUJEMY 2014

 Faszerujemy 2014!

środa, 23 lipca 2014

Sałatka z fetą


Jakie jest najlepsze śniadanie? I tu powinny zabrzmieć chóry: Pełnoziarniste crunchy (ostatnio tak modne), owsianka, ziarna, mleko roślinne (w końcu wiemy, że zdrowsze od krowiego!). U mnie odpowiedz jest inna. Najlepsze śniadanie to te z górą warzyw. Chrupiąca sałata, pomidor, papryka i oliwa z oliwek! Właśnie obśliniłam sobie klawiaturę...

Dzisiaj przepis na jedną z moich ulubionych sałatek. Z fetą. W wersji Klaudii P. ;)

Sałatka z fetą

Składniki:
1 pomidor malinowy
1 papryka (kolor...who cares?)
sałata zielona lub inna
2 ogórki małosolne
ser feta
świeża bazylia i tymianek
sól i pieprz
oliwa z oliwek

Wykonanie:
Pomidora, ogórki, paprykę pokroić. Sałatę porwać. (Wiadomo, kroić sałatę to grzech wielki!) Posiekać bazylię i tymianek. Wszystko wrzucić do jednej miski. Posolić i popieprzyć. Polać oliwą. Wymieszać. Na wierz pokroić fetę. Włożyć na 30 minut do lodówki. Tę czynność jednak możemy pominąć! 

Jutro post albo z suszeniem ziół w roli głównej albo ze słonecznikiem.

Smacznego!

Klaudia



poniedziałek, 23 września 2013

Things will change for the better. Obiad.


Ostatnio bywają u mnie lepsze i gorsze moemnty. Dzisiaj był ten z serii "Nie mam ochoty przeżyć tego jeszcze raz!" Późny powrót do domu. Zmęczenie. Zziębnięcie. Od progu wołanie: "Kawy! Kaaaaawy! Króslestwo za kawę!"

Dynia ciągle grzecznie leży w szafce i czeka na obróbkę termiczną. Może jutro?!

Dzisiaj był jeden z tych obiadów, które zrobisz w mig. A z pomocą kogoś kto jest w domu, to już nawet nie zajmnie ci to w ogóle ani minuty (pod warunkiem, że ta osoba zrobi wszystko za ciebie). :)

Tak, więc bez przepisu. Bo chyba każdy potrafi uskrobać ziemniaki, usmażyć je. To samo zrobić z opieńkami (mowa o smażeniu). Sałatka to tylko pokrojony ogórek, pomidor i papryka.

Ps. Wiem, strasznie to kaloryczne, smażone i niezdrowe. ;)

Miłego dnia! Have a nice day! Schönen Tag! Mějte se krásně! Que tenga un buen día!

Zapraszam także na facebook'a! :) 
Była sobie dziewczyna, która uczyła się gotować



niedziela, 1 września 2013

Faszerowana cukini vol. 2


Pierwsza wrześniowa niedziela. Pogoda niby słoneczna, ale wiatr już prawdziwie jesienny. Tak, więc czas na kolejny przepis. Tym razem na faszerowaną cukinię. Jak ktoś bardzo będzie chciał poszperać, to na moim blogu jest także inny pomysł na farsz do pieczonej cukinii. :)

Faszerowana cukinia vol. 2

Składniki:
1 cukinia
1 papryka
1 pomidor
100 g ryżu
sól, olej, pieprz, ostra papryka, oregano

Przygotowanie:
Umyć, wydrążyć cukinię. Potem ją posolić i pokropić olejem lub oliwą. Przygotować farsz. Ugotować ryż. Paprykę i pomidora pokroić w kostkę. Ugotowany ryż wymieszać z warzywami. Dodać przyprawy. Następnie napełnić wydrążoną cukinię. Owinąć ją folią aluminiową. Polać olejem i jeszcze trochę posolić. Piec w piekarniku do miękkości. :)

Smacznego! Enjoy your meal! Dobrou chut'!

piątek, 12 lipca 2013

Faszerowana papryka


Wczorajszy obiad, czyli faszerowana papryka. Pomysł zaczerpnięty z bloga I can't believe it's vegan! :)
Jednak farsz jest zupełnie inny, tzn. ryż do risotto, cukinia, starty ser i natka pietruszki. Piekłąm około 25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 C.


Z rzeczy ogólnych, codziennych i przerażających...zaczęłam kurs na prawo jazdy! :) W następny wtorek prawdopodobnie pierwsza lekcja za kierownicą! Matko kochana. Jakby ktoś zamierzał w tym czasie być w Iławie, to niech nie wychodzi na ulice! :D Miłego dnia!

niedziela, 8 stycznia 2012

Kukurydza w roli głównej


No to dzisiaj na obiad kukurydza kaloryczna, że ho ho...oczywiście z puszki, bo po co ma być zdrowo. Tak dobrze przez pierwsze parę dni roku mi się gotowało, ale niestety ta moja kreatywność umarła. No, cóż.

To co widać na zdjęciu to papryka konserwowa, kasza gryczana oraz niby sos pomidorowy z czerwoną cebula, dużą ilością kukurydzy i jeszcze większą ilością ziół różnego rodzaju. Jak zwykle nic pracochłonnego.

Po dzisiejszym dniu już na 100% jestem pewna, że kawa jest moim największym uzależnieniem. Po śniadaniu zadowolona wstawiam czajnik z wodą i mknę do szafki po nektar bogów...a tam co...nektaru niet. No to przestępuje z nogi na nogę i obmyślam. Iść czy nie iść po kawę do sklepu?! Oczywiście, że stwierdziłam, że bez kawy nie wydolę. Szybko wskoczyłam w jeansy i dawaj do najbliższego sklepu. Po prostu jak palacz po papierosy. Masakra. Coś z tym trzeba zrobić...ale żeby nie było, to nie jest moje postanowienie noworoczne. :) Moja pierwszą zasadą jest nie mieć takich postanowień.


Film, który polecam wszystkim na dzisiaj albo w ogóle do szybkiego obejrzenia to "Drive" z Ryan Goslingiem i Carey Mulligan. Świetny, trochę krwawy, ale ma niebanalne tzn. nie amerykańskie zakończenie. :) A i jeszcze muzyka...miód...mimo tego, że jestem fanką rockowego grania. Zdjęcia z fanowskiej strony Carey. ;)



wtorek, 30 sierpnia 2011

Kruche rogaliki ze szpinakiem i sałatka


Wraca wena, wracają chęci do gotowania. Wszystko zaczyna się znowu układać i wielkimi krokami zbliża się 4-tygodniowa praktyka w liceum. Jestem zestresowana, ale też bardzo ciekawa jak to będzie. :) Czym mnie zaskoczą i czy zagną mnie jakimś pytaniem. Pełna ekscytacja.

Dzisiaj na obiad rogaliki z ciasta francuskiego, niestety kupionego. Farsz to szpinak pokrojony i usmażony. Zawijanie farszu...komedia...po 5 nieudanych próbach skręcania rogali (bo zawsze coś mi wystawało, wylewało, nie sklejało), udało się. 6 rogal był piekny, każdy następny jeszcze bardziej idealny. :) Rogale zjadłam z sałatką typu Wsypwszystkocomaszwlodówce. :) W mojej wersji była to kukurydza ugotowana z wczorajszej kolacji, pomidor i papryka. Polane soosem musztardowym. 


poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Inspirowane kolorami Hiszpanii


Obiad inspirowany kolorami hiszpańskiej flagi. Czerwień to papryka, żółć to kalafior zabarwiony kurkumą. Słoneczne danie na kolejne już pochmurne dni. Wymyślone w trakcie mycia naczyń ze śniadania. 

Obiad banalny w wykonaniu, wystarczy podsmażyć cebulę, dodać paprykę i kalafior. Po kilku chwilach dodać przyprawy, tzn. paprykę słodką, ostrą, chilli oraz kurkumę. Ja zjadłam z pełnoziarnistym makaronem nitki. 

Przez najbliższy tydzień będzie cicho na blogu, ponieważ jadę na wakację! :) Zasłużony urlop od pracy w sklepie. Witaj Opole, witaj Wrocławiu! :) 

sobota, 13 sierpnia 2011

Leczo


Trzeci i ostatni dzień jedzenia leczo...starczy na jakiś czas, ponieważ zdecydowanie się przejadłam. :)
Ostatnimi czasy miałam problemy z oczami i dzisiaj w końcu odwiedziłam okulistę. Oprócz recepty na okulary, które mam na zmianę nościć z soczewkami, zakazano mi pić kawy...ponieważ ta wypłukuje magnez,  a niedobór jego powoduje, że moje lewe oko zachowuje się jak wiewiórka na leśnej potańcówce...Nie mam pojęcia jak ja sobie poradzę bez kawy...zabrano mi największą przyjemność...łezka w oku się kręci.

Tak sobie myślę czy może inka smakuje podobnie jak normalna kawa, a chyba magnezu tak nie wypłukuje, prawda?  Muszę coś wymyślić, bo dzień bez smaku kawy jest wg mnie dniem straconym.

Leczo:
4 papryki
0,5 kg pieczarek
1 cukinia
5 pomidorów
3 łyżki koncentratu pomidorowego
2 cebule
olej, woda
przyprawy (papryka ostra, słodka, chilli, sól, pieprz, sos sojowy)

Cebulę i 3 papryki pokroić. Wrzucić do garnka z olejem i poddusić. Następnie dodać wodę i pieczarki. Dodać przyprawy. Po około 30 minutach dodać pozostałą pokrojoną paprykę i cukinię. Gotować kolejne 20 minut. Następnie dodać koncentrat. Gotować jeszcze kilkanaście minut. Posmakować i w razie czego jeszcze przyprawić. Smacznego! 

sobota, 12 marca 2011

szpinak w roli głównej


Myślałby kto, że weekend to moment odpoczynku, relaksu itp. W moim przypadku tak na pewno nie jest, tzn. jeśli przyjeżdżam do domu to sobota jest wypełniona zajęciami, najróżniejszymi. Najpierw sprzątanie, potem sklep, potem zrobienie masy rzeczy, które moja mama wymyśli, no bo skoro już jestem w domu, to mogę je zrobić.
I gdzieś w międzyczasie gotuję...dzisiaj na obiad zrobiłam coś naprawdę szybkiego, zresztą ja nie znoszę długiego gotowania. Na obiad miałam szpinak podsmażony z przyprawami, paprykę czerwoną delikatnie podsmażoną z cebulą i kapustę pekińską w postaci sałatki. Najadłam się jak mops i byłam szczęśliwa. :)
Jutro postanowiłam znaleźć chwilę czasu na upieczenie tarty albo jakiegoś ciasta, bo niemiłosiernie mam ochotę na słodkie i Złotokłosy San już mi nie wystarczają! :)

niedziela, 31 października 2010

Warzywna improwizacja


Dzisiejszy obiad, a raczej obiado-kolacja to czysta improwizacja  plus sen. Udusiłam wszystkie warzywa jakie znajdowały się w lodówce na oleju, czyli kawałek cukinii, całą paprykę, puszkę sałatki meksykańskiej oraz kolorową cebulę. Dodałam sól, pieprz, bazylię, oregano, sos sojowy i kurkumę. Potem ugotowałam kaszę gryczaną, którą zajadałam się w dzisiejszym śnie. Wszystko razem zmieszałam i tyle.Do tego jako surówka buraczki. 

Musiało wyglądać i pachnieć naprawdę dobrze, bo moja mama postanowiła się wprosić na obiad. :)

drukuj