niedziela, 10 lipca 2011

Tofucznica


Tyle razy podchodziłam do zrobienia tofucznicy, że można by o tym epopeję narodową napisać. Aż w końcu nadeszła tak wspaniała niedziela i chęć niezmierna na fajną, oryginalną kolację. Widziałam wiele przepisów, być może ten zamieszczony tutaj jest gdzieś na jakimś blogu czy innej stronie...z góry przepraszam za pożyczenie go, ale myślę, że z tofucznića jest jak z biszkoptem, zupą pomidorową czy innym standardowym daniem...każdy ma swój własny przepis i każdy robi go inaczej.

Tofucznica:
3/4 kostki tofu
szczypior
sól, kurkuma, czerwona ostra papryka
olej
Tofu rozdrabniamy, szyczpior kroimy i podsmażamy, dodajemy tofu i przyprawy. Jemy. :)

P.S. Nie znoszę jak zmieniają się plany, a ostatnio nałogowo wszystko się mi zmienia. 

sobota, 9 lipca 2011

Pierogi z czereśniami


Kolejny już pracowity dzień i jak było miło, gdy nie musiałam kombinować co zrobić na obiad. Pierogi z czereśniami zrobione przez mamę...czysta poezja. :)

Pierogi:
0,5 kg mąki pszennej
2 jajka
1,5 szkl. ciepłej wody
sól
Wszystko zagnieść...co do proporcji to są przypuszczalne, ponieważ w trakcie robienia ciasta miałam zmianę w sklepie. 
Farsz to czereśnie...dodam, że nie wypestkowane...plucia nimi było co nie miara. Zabawa przednia, dzieciństwo wróciło. :) 
 

Naleśniki ze szpinakiem i tofu


Bardzo pracowity dzień...od 11 do 19 zmiana w sklepie. O 20 rozpoczął się mecz siatkówki. Trzeba było coś na szybko zrobić do jedzenia na obiado-kolacje. Mama kazała mi się popukać w głowę jak powiedziałam jej, że będę smażyć naleśniki, bo że niby to czasochłonne. Mi zajęło niecałe 30 minut na zrobienie pysznych naleśników na mecz. Przy małym zawale serca zjadłam, a mecz w wielkich bojach wygraliśmy 3:2. :)

Naleśniki:
4 łyżki mąki
mleko
1 jajko
trochę oleju
sól
Wszystko razem wymieszać i smażyć...może to i głupie, że podaję przepis na naleśniki, ale gwarantuję, że są ludzie, którzy nie potrafią ich zrobić. Dlaczego jestem tego taka pewna? Ponieważ jeszcze 1,5 roku temu sama nie potrafiłam. :)
P.S. Wyjdzie 5 naleśników z tej proporcji. 

Farsz ze szpinaku i tofu:
trochę mrożonego lub świeżego szpinaku
pół kostki tofu
olej 
tymianek, pieprz, bazylia, sól, papryka ostra
Szpinak podsmażyć i posolić. Tofu pokroić, posypać wszystkimi przyprawami oprócz soli. Dodać na krótki czas (dosłownie 1-2 minuty) do szpinaku. 

Jutro, a raczej już dzisiaj na obiad będą pierogi z czereśniami. Miały być też z jagodami, ale niestety za późno się zorientowałam  i sąsiadka sprzedała jagody. Tak, więc postanowiłam w następnym tygodniu wybrać się do lasu na jagodobranie i może wtedy zrobię pierogi albo shake jagodowy albo cokolwiek innego. 

czwartek, 7 lipca 2011

Ciasto brzoskwiniowe


Ciasto z brzoskwiniami jedno z najprostszych jakie można sobie wyobrazić. Przepis na ciasto zamieściłam jakiś czas temu i można go znaleźć tutaj. W zasadzie owoc można dać jakikolwiek, ja wybrałam brzoskwinie i to z puszki, ponieważ zalegały w szafce.

Na  koniec dzisiejszego wpisu chciałabym podzielić się wyhodowanym storczykiem, a w zasadzie odratowanym. :) Masa odżywek i jedno przesadzanie pomogło. Wiem, można powiedzieć po co, ponieważ taki kwiatek można kupić za niewielkie pieniądze. Jednak stwierdziłam, że prezentu nie można tak łatwo wyrzucić i zastąpić nowym kwiatem. Udało się. 

wtorek, 5 lipca 2011

Paella



Moja wariacja jeśli chodzi o paellę. Oczywiście w wersji wegetariańskiej. Uwielbiam Hiszpanię i zakupiłam książke kucharską, z której zamierzam korzystac. Jednak umieszczono tam przepis na kilka rodzajów paelli, ale wszystkie z chorizo lub innym mięsem. Tak, więc musiałam eksperymentować.

Paella:
Składniki:
200 g ryżu
450 g warzyw
1 puszka pomidorów
2 szkl. wody
olej/oliwa
pieprz, sól
szafran, tymianek
2 małe cebule
2 ząbki czosnku
Przygotowanie
Cebulę i czosnek pokroić i podsmażyć na oleju/oliwie. Następnie dodać warzywa i dusić pod przykryciem około 5 minut. Następnie dodać puszkę pomidorów i przyprawy (oprócz tymianku). Pogotować chwilę. Dodać ryż i wodę, a także tymianek. Gotować do chwili wchłonięcia wody przez ryż.
Smacznego!

poniedziałek, 4 lipca 2011

Sojówki w cieście francuskim


Sojówki, czyli parówki sojowe. Ciasto francuskie kupiłam, ale oczywiście sprawdziłam skład, co by się nie zaskoczyć niemile. Zwinęłam sojówki, włożyłam do piekarnika. Po około 20 minutach wyjęłam, dodałam szczypior co widac na załączonym obrazku i tadam.

Jeszcze raz napiszę, że najprostsze potrawy w wykonaniu są najlepsze. :)
Może tylko następnym razem pokuszę się o samodzielne zrobienie ciasta francuskiego.

sobota, 2 lipca 2011

Tofu frito


Tofu smażone. Ostatnio zakupiłam tofu naturalne z myślą o spróbowaniu tofucznicy. Widziałam wiele przepisów na nią różnych blogach i pomyślałam, że fajnie byłoby spróbować. Jednak przepis będzie musiał poczekać, ponieważ nie mając pomysłu dzisiaj na obiad, postanowiłam usmażyć tofu. Pokroiłam je, obtoczyłam w przyprawach (papryka ostra, bazylia, natka pietruszki, sól, pieprz, oregano) i podsmażyłam. Do tego ziemniaki, kapusta pekińska polana sosem sojowym i obiad w 5 minut gotowy.

Ciągle dochodzę do siebie po koncercie czwartkowym HOF. Teraz non stop słucham Fat Freddy's Drop. Musze napisać, że zrobili na mnie większe wrażenie niż Coldplay. :)


Pan puzonista, którego niestety na teledysku nie widać zrobił furorę.

Jednak wracam już do żywych i zamierzam jutro zrobić coś fajnego z pieczarek...co to się zobaczy. :)

drukuj