poniedziałek, 2 września 2013
Ciasto śliwkowe
Zzzzzzzziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiimmmmmmmmmmmmmmmnnnnnnnnnnnnnnoooooooooo!!!
To po pierwsze. Po drugie ciasto śliwkowe, które zniknęło w przeciągu 3 godzin. Chyba nawet nie zdążyło wystygnąć dobrze. :)
Ciasto śliwkowe:
Składniki:
0,5-1 kg śliwek
1 szkl. cukru
1,5 szkl. mąki
3 jajka
0,5 kostki margaryny
1 łyżeczka proszku do pieczenia
cukier wanilinowy
Przygotowanie:
Cukier, jajka i margarynę utrzeć. Dodać mąkę, cukier, proszek do pieczenia. Wlać do wczesniej przygotowanej formy. Nałożyć jak najwięcej śliwek na wierzch, tzw. do oporu albo ile wlezie. :) Piec do zbrązowienia w piekarniku w temperaturze 225 st. C. :)
Smacznego! Enjoy your meal! Dobrou chut'!
niedziela, 1 września 2013
Faszerowana cukini vol. 2
Pierwsza wrześniowa niedziela. Pogoda niby słoneczna, ale wiatr już prawdziwie jesienny. Tak, więc czas na kolejny przepis. Tym razem na faszerowaną cukinię. Jak ktoś bardzo będzie chciał poszperać, to na moim blogu jest także inny pomysł na farsz do pieczonej cukinii. :)
Faszerowana cukinia vol. 2
Składniki:
1 cukinia
1 papryka
1 pomidor
100 g ryżu
sól, olej, pieprz, ostra papryka, oregano
Przygotowanie:
Umyć, wydrążyć cukinię. Potem ją posolić i pokropić olejem lub oliwą. Przygotować farsz. Ugotować ryż. Paprykę i pomidora pokroić w kostkę. Ugotowany ryż wymieszać z warzywami. Dodać przyprawy. Następnie napełnić wydrążoną cukinię. Owinąć ją folią aluminiową. Polać olejem i jeszcze trochę posolić. Piec w piekarniku do miękkości. :)
Smacznego! Enjoy your meal! Dobrou chut'!
piątek, 30 sierpnia 2013
sos tzatziki
Dzisiaj krótki i na temat. Sos tzatziki. :)
Sos tzatziki
Składniki:
2 ogórki
1 kubek jogurtu naturalnego
3 łyżki majonezu
3 ząbki czosnku
bazylia, oregano, sól, pieprz
Przygotowanie:
Ogórki, czosnek zetrzeć na małych oczkach. Połączyć z jogurtem i majonezem. Dodać przyprawy. Schłodzić godzinę w lodówce. Świetny sos na ostatni weekend sierpnia do grilla. Ja zjadłam na naleśnikach ze szpinakiem. :)
A na zdjęciu powyżej nieplanowany gołębnik u cioci na balkonie. Opolskie gołębie są szalone! Przez nie zaś biedny pies szaleje. Widok psa liżącego gołębie jajka...bezcenny! :)
Zapraszam także na facebooka! :) Była sobie dziewczyna, która uczyła się gotować
środa, 28 sierpnia 2013
Falafel
No to już wróciłam. :) Niestety wycieczka do Ostrawy nie doszła do skutku, zbyt dużo rodzinnych spotkań. Za to byłam w Mosznej, na zamku. Zdjęcia wstawię jak znajdę aparat, ponieważ mój biedny pokój przechodzi remont i trudno go obecnie użytkować.
Dzisiaj falafel w roli głównej.
FALAFEL
składniki:
1 szkl. ciecierzycy
kminek, imbir, sól, pieprz, olej do smażenia
Przygotowanie:
Ciecierzycę namoczyć w wodzie na noc, około 12 godzin. Następnie zmiksować, dodać przyprawy. Formować małe kotleciki i smażyć na głębokim oleju.
Smacznego! Enjoy your meal! Dobrou chut'! Guten Appetit!
A na kolację sajgonki. W środku kalarepa, makaron ryżowy, marchewka, pomidor i sos sojowy. Jedzone na surowo! :)
Zapraszam także na facebooka! :) Była sobie dziewczyna, która uczyła się gotować
piątek, 9 sierpnia 2013
Dzisiaj tylko krótki wpis. Dziewczyna, która uczyła się gotować zawitała na facebook. :)
Była sobie dziewczyna, która uczyła się gotwać
Grejpfrutowe zdrówko! :)
Była sobie dziewczyna, która uczyła się gotwać
Grejpfrutowe zdrówko! :)
czwartek, 8 sierpnia 2013
Letnie innowacje
Dzisiaj jest (podobno) najgorętszy dzień tych wakacji. Wychodząc z domu dzisiaj zobacyzłam 36 stopni w cieniu! Czuję się jakby mieszkała na Wyspach kanaryjskich lub w Egipcie. Z tym, że w tym ostatnim przypadku nie ma dookoła mnie żadnych rozruchów.
Jest tak ciepło, duszno, upalnie itp, że nawet nie chce się stać w kuchni i gotować. Dlatego na obiad zrobiłam dzisiaj sałatkę z resztek i z tego co było w lodówce.
Letnie inniwacje:
Składniki:
1 ogórek
1 pomidor
1/2 awokado
1 rzodkiewka
1 parówka sojowa
1/2 woreczka ryżu
mała galązka winogron
sól, pieprz, bazylia, oliwa z oliwek
Przygotowanie:
Wszystko pokroić, wymieszać, przyprawić i na 30 minut włożyc do lodówki. Jeść z grzankami.
Powodzenia w przetrwaniu dzisiejszego dnia. Ja wracam do testów prawa jazdy. Potem może jakiś film. Polecam gorąco "Before midnight"! Czyli sequel "Before sunset" i "Before sunrise". :)
wtorek, 6 sierpnia 2013
Morele
Morela, apricot, meruňka czy die Aprikose. Nie ważne jak nazwiemy ten owoc, najważniejszy jest smak. W mojej opini o wiele lepsze niż brzoskwinie, troszkę gorsze niż nektarynki.
Ostatnio mam świra na ich punkcie. W zasadzie to główny składnik mojej diety. Naleśniki...proszę bardzo, oczywiście z morelowym nadzieniem. Ciasto, to samo. Gofry też. Grzanki...jakby inaczej...morele. Jutro w planach mam upiec ciasto z przepisu zamieszczonego na blogu Bez krutosti: zdravé vegan vaření, który możecie znaleźć tutaj. :) Może jednak trochę go tylko zmodyfikuję.
A jakby ktoś, gdzieś widział lub znał jakiś świetny przepis z panią (może panną) meruňką w roli głównej, to proszę niech się podzieli. ;)
Dobranoc!
| zupa brokułowa z ryżem - jedyny normalny posiłek od kilu dni. Normalny tzn pozbawiony moreli. ;) |
Subskrybuj:
Posty (Atom)