Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sos pomidorowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sos pomidorowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 kwietnia 2014

Spaghetti z pulpetami

Na wszystkich ostatnio blogach publikuje się spaghetti z pulpetami. Postanowiłam nie być gorsza. ;) Przepis...trochę zaczerpnięty od Maddy i jej Hello Morning!!!, trochę od Jadłonomii. W sumie idea jedna, smak i prezentacja inna. ;) 
Ostatnie dni przyprawiają mnie o ból głowy. Chmury, deszcz, zimny wiatr, czasami nieśmiało pokazuje się słońce. Tak, więc dzisiaj na przekór zdjęcie dania skąpanego w słońcu. A jutro random marca! :)


Spaghetti z pulpetami

Składniki:

1 puszka pomidorów
1 szkl. kaszy jaglanej
2 ząbki czosnku
1 cebula
makaron spaghetti
przyprawy: sól, pieprz, papryka ostra, słodka, kminek, bazylia, oregano, przyprawa do mięsa mielonego

Wykonanie:
Ugotować jaglankę w 2 szklankach wody. Dodać sól. Ostudzić. Dodać przyprawy. Formułować małe pulpeciki. Poukładać je na blaszce i piec w piekarniku do złocistego koloru. Pokroić i usmażyć czosnek i cebulę. Dodać zawartość puszki pomidorów i przyprawy. Wystudzić i zblendować. Jeszcze raz zagotować. Ugotować makaron al dente. Zmieszać makaron i sos. Dodać pulpeciki. Ozdobić świeżą bazylią.
Smacznego!

Enjoy your meal!

Miłej nocy!

Klaudia

niedziela, 19 maja 2013

Lasagne


4 miesiące bez bloga...długo! Przez ten czas wróciłam z Niemiec, zamieszkałam znowu w Toruniu. Kończę pisać ostatnią w swoim życiu pracę licencjacką, uczę się na egzamin telc z angielskiego i ogólnie walczę sama ze sobą.
Już niedługo przyjdzie mi zadecydować co chcę robić. Mam pewien pomysł...pracować w gastronomii. Kocham gotować włoskie dania. Tiramisu (niedługo zamieszczę przepis), risotto, lasagne czy frittata. Jednak wszyscy mi mówią, ze to nie ma sensu..."studiowałaś 6 lat, żeby teraz zmywać naczynia?!" Kurczę, naprawdę nie wiem co mam zrobić.

No, nieważne w tej chwili! Bo teraz przed państwem LASAGNE!!! :)

Składniki;

sos beszamelowy:
3 łyżki masła
2 łyżki mąki
0,5 l zimnego mleka
2 żółtka

sos pomidorowy:
1 puszka pomidorów
3 łyżki koncentratu pomidorowego
3 cebule
przyprawy: bazylia, pieprz, sól, papryka ostra

warstwa szpinakowa:
1 op. mrożonego szpinaku
przyprawy: sól, pieprz,

plus:
makaron lasagne
ser żółty

Wykonanie:
sos beszamelowy:
Rozpuścić masło, dodać mąkę. Wymieszać, zdjąć z gazu. Dodać mleko, wstawić ponownie na ogień. Gotować, aż nie zacznie wydzielać cudownego zapachu i nie zgęstnieje. Poczekać aż będzie chłodny i dodać 2 żółtka.

sos pomidorowy
Obrać, podsmażyć cebulę. Posolić do smaku. Następnie wrzucić pomidory z puszki i koncentrat. Dodać trochę wody i przyprawy. Zagotować.

Warstwa szpinakowa:
Wrzucić na rozgrzany olej szpinak, dodać przyprawy. Podsmażyć. (banał) :)

Następnie gdy już wszystko jest gotowe. Wysmarować olejem żaroodporne naczynie. Ułożyć pierwszą warstwę makaronu. Nałożyć sos pomidorowy. Następnie znowu makaron. Potem szpinak. Powtórzyć całość. Powinny wyjść 4 warstwy, Na górną warstwę makaronu wlać sos beszamelowy i przykryć serem. Piec w piekarniku w 225 stopniach około 55 minut. Chociaż akurat czas zależy od piekarnika. Ten mój w domu już jest naznaczony czasem i trwało to dłużej. :)
Smacznego!

niedziela, 29 kwietnia 2012

Pulpety z kaszy jaglanej


Dzisiaj na obiad pulpety z kaszy jaglanej w sosie pomidorowym inspirowany przepisem Matki Weganki.


Pulpety z kaszy jaglanej


Składniki:
1 woreczek kaszy jaglanej (100 g)
2 cebule
1 łyżeczka siemienia lnianego
1 łyżeczka pokrojonego szczypiorku
sól, pieprz, papryka słodka, ostra i wędzona

2 świeże pomidory
pęczek bazylii
1 puszka pomidorów
1 szkl. wody (250 ml)
sól, pieprz, pół łyżeczki ziół prowansalskich, pół łyżeczki tymianku

Wykonanie:
Ugotuj kaszę jaglaną. Podsmaż jedną cebulkę. Ostudzoną kaszę połącz z cebulką i szczypiorkiem. Przypraw do smaku solą, pieprzem i paprykami. Formułuj malutkie pulpety. Pomoże przy tym moczenie rąk w wodzie. 

Na osobnej patelni o wysokim rancie podsmaż drugą cebulkę. Następnie dodaj pokrojone pomidory 
i dopraw. Smaż około 5 minut. Potem dodaj puszkę pomidorów i wodę. Gotuj na wolnym ogniu około 15 minut. Dodaj posiekaną bazylię. Wyłącz gaz i ułóż pulpety. Gotuj jeszcze około 20 minut. 
Zajadaj z makaronem spaghetti. 
Potrawa przypomina trochę kolację z bajki "Zakochany kundel". ;)


Obiad rewelacyjny, świetny pomysł na poskromienie kaszy jaglanej. Zjadłam z surówką z kapusty pekińskiej i makaronem, który gotowała moja mama i jak to zwykle u niej bywa...makaron jest przegotowany. Po prostu według mnie taka papka, ale ona twierdzi, że właśnie taki jest najlepszy. No cóż gusta i guściki. :) Jutro gotuję osobno dla siebie makaron.


No i zaczął się najdłuższy weekend majowy jaki można było sobie wyobrazić. Macie jakieś plany? Ja zamierzam się dużo opalać i czytać. Poza tym dyżury w sklepie rodzinnym obowiązkowo. :)

Planuję również coś upiec, może jutro, może pojutrze. Brakuje mi słodkości.

Należałoby także podsumować moje wegańskie dwa tygodnie. Cóż zauważyłam poprawę jeśli chodzi o wygląd skóry. Wniosek jest taki, że chyba jestem uczulona na mleko krowie. Całe życie człowiek żył z przeświadczeniem, że występujące na ramionach krostki to taki defekt urody, żeby w dwa tygodnie się przekonać, że jednak nie. :) Magia. Skutek: ograniczenie do minimum nabiału, wyeliminowanie mleka w czystej postaci. Dlaczego nie całkowite przejście na weganizm? Ponieważ czuję, że moja głowa nie jest jeszcze na to gotowa. Muszę więcej wiedzieć. Tak, więc teraz nastąpi czas doszkalania się, a potem czas przejścia na weganizm. Tak postanowiłam. :)
Kolejny aspekt tych dwóch tygodni: oczyszczenie organizmu. Czułam totalną moc energii. Żadnych pustych słodyczy, jedynie suszone i świeże owoce. Polecam każdemu.

Tymczasem miłego leniuchowania i do następnego postu! :)

piątek, 29 kwietnia 2011

sos pomidorowy


Mój dzisiejszy dzień można sprowadzić do jednego zdania...załatwione wrześniowe praktyki, obejrzany książęcy ślub i długi pobyt w sklepie. Gdzieś w międzyczasie szybki wczorajszy obiad. Kasza kuskus ze świeżym ogórkiem do tego sos pomidorowy. 
Sos robi się błyskawicznie. Wystarczy mieć puszkę pomidorów, mrożone warzywa, dużo bazylii, wszytko podsmażyć i gotowe. Posypałam to mieszanką świeżego szczypiorki i pietruszki.

Postanowiłąm przedstawić piosenkę, którą ostatnimi czasy słucham codziennie. Muszę napisać, że świetnie pisze się przy niej eseje, recenzje itp. :)
Anita Lipnicka i John Porter - Knock, knock



drukuj