Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 maja 2012

Zupa-krem z marchwi


Ostatni tydzień należał do bardzo intensywnych. Z jednej strony pisanie ostatniego rozdziału mgr, a z drugiej praca w sklepie. Mało czasu na gotowanie, zamieszczanie postów itp., itd.
Dzisiaj chcę pokazać coś co miało być zupą-kremem z marchwi, ale wyszło zbyt gęste. Co nie zmienia fakt, że bardzo smaczne.

Zupa-krem z marchwi:
1 kg marchwi
woda, żeby zakrywała w garnku marchew
sól, pieprz, curry

Obrać warzywa, pokroić, ugotwać, doprawić. Potem poczekać aż ostygnie całość i potraktować blenderem. Ja podałam z ryżem, niestety białym, za którym nie przepadam.
P. S. Wyglądem przypominało papkę dla dzieci. ;]

Zdjęcie poniżej to moja idealne do nauki, do pisania. Jest tu wszystko czego potrzebuje. Mianowicie: komputer, kanapki, herbata (której jednak na zdjęciu nie widać) książki, wygodna, duża powierzchnia i słoneczne światło. A u was jak wygląda takie idealne miejsce do pracy, nauki? :)


środa, 3 sierpnia 2011

Tort warzywny - wersja letnia


Jak patrzę na te zdjęcia to trudno mi uwierzyć, że nie ingerowałam w kolory zdjęć. Przez takie właśnie barwy uwielbiam lato. :)
Wersja letnia tortu warzywnego, na dodatek wegańska. Nalesniki robione na naturalnym mleku sojowym. Do farszów nie dodano nic pochodzenia zwierzęcego. 

Farsz I (na samym dole):
2 pomidory
1/2 cebuli
bazylia, odrobina chilli, sos sojowy
Wszystko razem podsmażyć.

Farsz II (środkowy):
5 młodych marchewek
natka pietruszki
sos sojowy
Ugotować marchewki, ostudzić, połączyć z pokrojoną natką pietruszki i sosem sojowym.

Farsz III:
10 strąków zielonej fasolki szparagowej
1/2 cebuli
sos sojowy, pieprz
Podsmażyć cebulę, fasolkę, dodać na sam koniec pieprz i sos sojowy. Fasolka powinna być chrupiąca.

Naleśniki przełożyć farszami i wcinać. :)


Dzisiaj byłam świadkiem jak przed sklepem, jakiś gamoń wyrzucił z popielniczki samochodowej pety. Zwracam kulturalnie takiemu uwagę, że tak sie nie robi, a ten mi na to, żebym "spadała (użył bardziej dresowego słowa), bo w takiej pipidówie to on będzie robił, co będzie chciał. Zresztą tu nie robi jeden pet różnicy". Mysłałam, że trafi mnie jasny grzmot. Odpowiedziałam tylko panu, że przykro mi, że matka go nie wychowała, ale jak nie wie, to go informuję, że pety wrzuca się do kosza na śmieci. Usłyszałam za sobą kilka epitetów, a i tak musiałam potem po gamoniu sprzątać. Czasami nie znoszę ludzi...

czwartek, 17 czerwca 2010

Zupa jarzynowa i ciasto truskawkowo-rabarbarowe



Jako, że mam w końcu kilka dni wolnych ugotowałam sobie zupę jarzynową. Dodałam chyba trochę za dużo śmietany do zabielenia, ale co tam...i tak zjadłam! ;)

A dzisiaj mija mój pierwszy rok wegetarianizmu...obchodzę go uroczyście tzn. upiekłam ciasto z truskawkami i rabarbarem! 

Przepis na ciasto:

1 szkla. cukru, 3 jajka, pól kostki wege margaryny - to wszystko razem ubić

1,5 szkl. mąki, 1 lżka proszku do pieczenia, 1 cukier waniliowy- dodać do ubitej masy i wszystko razem wymieszać

Całą masę wlać do wysmarowanej blachy i dodać truskawki i rabarbar.

Piec ok. 25 minut w temperaturze215 stopni.

Smacznego!


sobota, 12 czerwca 2010

Kotlety marchewkowo-ryżowe


Już dawno nie pisałam, ale mam teraz gorący czas na studiach...sesja, przygotowanie licencjatu, obrona i wszystko co z tym związane...

Dlatego ostatnio moje jedzenie troche szwankuje i żywię się truskawkami z makaronem.

Jednak pokaże coś co zrobiłam już przeszło miesiąc temu...kotlety ryżowo-marchewkowe z zieloną soczewicą i surówką z selera.

Przepis na kotlety wzięłam z zwegowani.pl. troche się natrudziłam, żeby mi się kotlety nie rozwalały, ale było warto...gdy tylko znajdę wolną chwile zamierzam je zrobić znowu! :)

piątek, 4 czerwca 2010

Gulasz marchewkowo-sojowy


Dzisiaj pokazuje potrawę, którą zrobiłam kilka dni temu...

Smażona marchewka z cebulą i kiełbaskami sojowymi. Kiedyś napisałam na pewnym portalu, że wędlina sojowa smakuje jak papier i to prawda, tyle że jest od tego jeden wyjątek. Właśnie kiełbaski sojowe chili... :)

Potrawa jest banalna, ale smakuje nieziemsko jeśli doda się odpowiednie przyprawy. Ja dodałam bazylię, oregano, tymianek, pieprz i sól. Pewnie jeszcze lepsze byłoby z natką pietruszki, ale w tamtym momencie nie posiadałam jej w lodówce.

drukuj