Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morela. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 sierpnia 2013

Morele


Morela, apricot, meruňka czy die Aprikose. Nie ważne jak nazwiemy ten owoc, najważniejszy jest smak. W mojej opini o wiele lepsze niż brzoskwinie, troszkę gorsze niż nektarynki.

Ostatnio mam świra na ich punkcie. W zasadzie to główny składnik mojej diety. Naleśniki...proszę bardzo, oczywiście z morelowym nadzieniem. Ciasto, to samo. Gofry też. Grzanki...jakby inaczej...morele. Jutro w planach mam upiec ciasto z przepisu zamieszczonego na blogu Bez krutosti: zdravé vegan vaření, który możecie znaleźć tutaj. :) Może jednak trochę go tylko zmodyfikuję.

A jakby ktoś, gdzieś widział lub znał jakiś świetny przepis z panią (może panną) meruňką w roli głównej, to proszę niech się podzieli. ;)

Dobranoc!

zupa brokułowa z ryżem - jedyny normalny posiłek od kilu dni. Normalny tzn pozbawiony moreli. ;)

drukuj